POZNAŃ-NOWE MIASTO: Kilka oszustw na dużą skalę zanotowali w listopadzie policjanci w największej poznańskiej dzielnicy.
6 listopada na ul. Sędziwoja w Poznaniu nieznany sprawca telefonicznie przedstawiając się za pracownika Departamentu Banku doprowadził zgłaszającą do wyłudzenia 85 tys. zł poprzez wprowadzenie w błąd, że zgromadzone na koncie środki są zagrożone. Pokrzywdzona wypłaciła oszczędności, uzyskała kredyt i całość gotówki wpłaciła przy użyciu kodów Blik.
Z kolei 10 listopada na os. Lecha w Poznaniu kobieta była przekonana, że rozmawia z synem, który informował ją, że spowodował wypadek i potrzebuje pieniądze na leczenie poszkodowanego. Umówiła się z rzekomym synem, że spakuje 2 złote łańcuszki, obrączki, pierścionek oraz 11600 euro i 12000 dolarów, 2 sztabki złota o wartości 25 tys. zł i pozostawi je na wycieraczce pod swoimi drzwiami, co uczyniła. Łączne straty 118 tys. zł na szkodę zgłaszającej.
17 listopada na os. Czecha nieznany sprawca wprowadzając w błąd, co do swojej tożsamości nakłonił zgłaszającego do przelewu przez Blik 34500 zł.
Tymczasem 19 listopada na ul. Krańcowej mężczyzna poinformował 93-latkę, że jest z policji, a następnie namówił do położenia posiadanych w domu oszczędności i monet na wycieraczce przed
drzwiami do mieszkania w celu ich oględzin. Zniknęło tam 20 tys. zł i 6 złotych monet.
Postępowania w tych sprawach prowadzi Komisariat Policji Poznań Nowe Miasto.
Fot. Archiwum Wieści z Okolicy
