POZNAŃ – SZCZEPANKOWO: Wieczorem, 30 października na ul. Ostrowskiej, w pobliżu ul. Gardowskiej w Poznaniu pojawiło się sporo policji, także z psami tropiącymi.
– Jakaś gruba akcja na Szczepankowie – napisał do portalu Wieści z Okolicy czytelnik Adam.
Akcja policji zaniepokoiła mieszkańców tego poznańskiego i stosunkowo spokojnego, peryferyjnego osiedla.
W internecie pojawiły się spekulacje i nieoficjalnie informacje od osób komentujących, że rzekomo z konwoju miały uciec jedna lub dwie osoby i że mogły mieć przy sobie broń oraz stanowić zagrożenie dla mieszkańców.
Iwona Liszczyńska z wielkopolskiej policji poinformowała dziennikarzy Głosu Wielkopolskiego, że funkcjonariusze prowadzili tam działania o charakterze kryminalnym. Na tym etapie policja nie informowała o szczegółach swoich działań w tym rejonie, ale uspokajała mieszkańców, że nie ma dla nich żadnego zagrożenia.
AKTUALIZACJA GODZ. 12:00
Jak 31 października ustalił reporter RMF FM pościg zakończony na poznańskim Szczepankowie trwał od autostrady. Na A2 przy punkcie poboru opłat Nagradowice funkcjonariusze próbowali zatrzymać pojazd do kontroli. Ten przyspieszył, wyłamał szlaban na bramce punktu poboru opłat i uciekł w kierunku Poznania. Za nim ruszyli policjanci. Porzucone auto bez kierowcy znaleźli na Szczepankowie. Mł. insp. Andrzej Borowiak z KWP powiedział Wieściom z Okolicy, że auto zarejestrowane jest na nazwisko osoby, która nie ma uprawnień do kierowania. Funkcjonariusze ustalają, czy ten mężczyzna siedział za kierownicą samochodu, dlatego rozpoczęto poszukiwania faktycznego kierowcy.
Fot. Czytelnik epoznan.pl
