POZNAŃ/CZERNIEJEWO: W nocy 11 lutego policyjny pościg za samochodem zaczął się w powiecie gnieźnieńskim, ale akcja przeniosła się także do Poznania. Kilka dni wcześniej uciekał kolejny kierowca. Policja ujawniła więcej szczegółów.
8 lutego policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu na skrzyżowaniu ulic Hlonda i Smolnej zauważyli osobowego Mercedesa z niesprawnym oświetleniem. Funkcjonariusze podjęli decyzję o kontroli drogowej i nadali kierującemu sygnały świetlne oraz dźwiękowe do zatrzymania się. Kierowca początkowo zwolnił, jednak w ostatniej chwili gwałtownie skręcił w lewo i przyspieszył, podejmując próbę ucieczki. Rozpoczął się pościg ulicami Poznania, do którego dołączyły kolejne patrole. Uciekający kierowca nie respektował sygnalizacji świetlnej i stwarzał realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Jego ucieczka zakończyła się na ulicy Krańcowej, gdzie wjechał w ślepy zaułek i skręcił w drogę gruntową. Tam został zablokowany i zatrzymany przez policjantów, którzy otoczyli pojazd z każdej strony. Za kierownicą siedział 44-letni mieszkaniec Poznania.
– Okazało się, że mężczyzna posiadał sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, a jego uprawnienia do kierowania zostały cofnięte decyzją Prezydenta Miasta Poznania. Dodatkowo badanie narkotesterem wykazało obecność marihuany w organizmie kierowcy. Mężczyznę zatrzymano, a jego pojazd trafił na policyjny parking. W szpitalu została mu pobrana także krew. Wyniki badań laboratoryjnych potwierdziły, że stężenie narkotyku we krwi wskazywało na popełnienie przestępstwa – informuje Łukasz Paterski z poznańskiej policji.
44-latek usłyszał zarzuty dotyczące niezatrzymania się do kontroli policyjnej, prowadzenia pojazdu pod wpływem środka odurzającego, złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów oraz kierowania mimo cofniętych uprawnień. Grozi mu wysoka kara grzywny, dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Z kolei 11 lutego kolejny policyjny pościg za samochodem zaczął się w powiecie gnieźnieńskim, ale akcja przeniosła się także do Poznania.
Jak wynika z ustaleń epoznan.pl, wszystko zaczęło się na terenie powiatu gnieźnieńskiego – w Czerniejewie. Tam policjanci próbowali zatrzymać do kontroli kierowcę Fiata Ducato. Dali mu sygnały świetlne i dźwiękowe, ale on zaczął uciekać w kierunku Pobiedzisk, a następnie Poznania. Na ulicy Gnieźnieńskiej w Poznaniu uderzył w oznakowany radiowóz, który brał udział w blokadzie trasy.
Następnie kierowca ulicą Warszawską ruszył w stronę Termalnej, a w rejonie osiedla Maltańskiego porzucił samochód i uciekł pieszo.
– Bus uszkodził ogrodzenie jednego z domów. W nocy psy tropiące, dużo policji, technicy itp. – opisuje czytelniczka portalu epoznan.pl.
Na miejsce wezwano sporo patroli, w tym funkcjonariusza z psem tropiącym, aby ustalić kierowcę pojazdu.
Fot. Komenda Miejska Policji w Poznaniu
