BORÓWIEC: W szpitalu zmarł mężczyzna, który uczestniczył w szokującym wypadku pod Poznaniem.
28 września o zdarzeniu na skraju miejscowości Borówiec i Dachowa poinformował czytelnik portalu wiescizokolicy.pl. Już po dotarciu służb ratunkowych wypadek wydał się od początku nieco tajemniczy. Okoliczni mieszkańcy zaczęli zastanawiać się, czy przypadkiem kierowca celowo nie wjechał w grupę osób i sugerować, przy przypadkiem nie były to jakieś porachunki.
– Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że doszło do potrącenia trzech osób przez kierującego pojazdem marki Opel, który odjechał z miejsca zdarzenia. Wszystkie trzy osoby zostały przetransportowane do szpitala – mówi sierż. Michał Wiśniowski z poznańskiej policji.
Według ustaleń śledczych za kierownicą Opla Insignia, który wjechał w grupę mężczyzn stojących przy samochodzie marki Mercedes, siedział 39-latek. Uciekł z miejsca zdarzenia, ale został szybko zatrzymany przez policjantów.
– W naszej opinii to nie był zwykły wypadek. Na miejscu pracowała duża grupa policjantów, w tym kryminalni – powiedział portalowi epoznan.pl, Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.
Rzecznik wielkopolskiej policji dodał, że tego samego dnia w godzinach popołudniowych dotarła do informacja ze szpitala, że najpoważniej ranny mężczyzna zmarł. Był to 35-letni brat kierowcy Insignii.
Jak podał epoznan.pl policjanci ustalili, że niektóre z osób uczestniczących w tym zdarzeniu były notowane w policyjnych rejestrach za rozboje i udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
Trwa zbieranie materiału dowodowego w tej sprawie oraz ustalanie motywów, jakimi kierował się kierowca.
Fot. Czytelnik wiescizokolicy.pl
