POZNAŃ – RATAJE: 6 maja doszło do kolizji 3 pojazdów na Rondzie Rataje. Według wstępnych informacji nikt nie został ranny, ale znów wraca dyskusja na temat skomplikowanego oznakowania pasów ruchu w tym miejscu.
Rondo Rataje (tzw. „horror kierowców”) to niechlubna wizytówka Poznania, o której mówią kierowcy w całej Polsce. To także jedno z największych rond w naszym kraju, ale po przebudowie wciąż jest niebezpieczne i dla wielu użytkowników samochodów wręcz zagadkowe.
Według policyjnych statystyk Rondo Rataje to miejsce największej liczby zdarzeń drogowych w Poznaniu (ponad 140 kolizji rocznie).
Po przebudowie stało się ono skomplikowanym węzłem z wieloma pasami ruchu, generując największą liczbę stłuczek w mieście, szczególnie z powodu niejasnego oznakowania i błędów w zmianie pasów. Główne problemy to wjazd z nawet 5 pasów (od strony ul. Jana Pawła II) i trudności z poprawnym zajęciem pasa do zjazdu. Często dochodzi tam do zajechań drogi.
Oznakowanie na Rondzie Rataje w Poznaniu jest uznawane przez wielu kierowców za skomplikowane i mylące, co czyni je jednym z najniebezpieczniejszych skrzyżowań w mieście z dużą liczbą kolizji. Kierowcy często skarżą się na trudności z pasami ruchu, a eksperci określali oznakowanie jako „skandaliczne”.
Na tym rondzie zaleca się uważne śledzenie znaków poziomych i pionowych przed wjazdem i zachowanie szczególnej ostrożności, szczególnie przy zmianie pasów ruchu. Zgodnie z informacjami z Głosu Wielkopolskiego, kierowcy często mają problem z właściwym ustawieniem się na poszczególnych wlotach. Na rondzie Rataje kierowcom mylą się pasy, a na sąsiedniej Śródce nie patrzą na znaki, doprowadzając do kolizji.
