POZNAŃ: Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak odwołał ze stanowiska swojego zastępcę, Mariusza Wiśniewskiego. W tle ma być sprawa korupcji w Zarządzie Dróg Miejskich i zatrzymanie jednego z urzędników w zamian za wydawanie pozytywnych decyzji m.in. dla deweloperów. Stało się to przy wielu pozytywnych komentarzach i opiniach na temat jego pracy na rzecz rozwoju miasta i jego mieszkańców.
Już pod koniec 2025 r. pojawiły się informacje o możliwości zdymisjonowania zastępcy prezydenta Poznania Mariusza Wiśniewskiego. W jego obronie stanęli m.in. osiedlowi radni oraz mieszkańcy, którzy w wielu komentarzach w internecie wskazywali na olbrzymie zaangażowanie na rzecz rozwoju miasta.
Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak zapowiedział wcześniej w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że o dalszym losie swojego zastępcy zdecyduje po dokładnym zapoznaniu się z wynikami kontroli przeprowadzonej w Zarządzie Dróg Miejskich, której wyniki mają być znane na początku 2026 r. Podkreślił, że ewentualne personalne decyzje będą oparte wyłącznie na faktach i ustaleniach merytorycznych, a nie na względach politycznych. Prezydent przyznał jednak, że protokół pokontrolny już stawia Wiśniewskiego w niekorzystnym świetle.
Przypomnijmy, że w lipcu 2025 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało naczelnika ZDM Adama A. oraz czterech przedsiębiorców podejrzewanych o wręczanie mu korzyści majątkowych w związku z realizacją inwestycji budowlanych w Poznaniu, m.in. na Starołęce. Po tej sytuacji prezydent zlecił kontrolę, aby sprawdzić, czy sprawowano odpowiedni nadzór. Za Zarząd Dróg Miejskich odpowiadał Mariusz Wiśniewski. Zastępca prezydenta zapewnił w rozmowie z PAP, że nie było żadnych uchybień w reakcji na podejrzenie korupcji i że nadzór był sprawowany właściwie.
– Jak to jest, że osoba sprawująca nadzór nad ZDM nie widzi tu swojej odpowiedzialności? – powiedział PAP Jacek Jaśkowiak.
Z apelem o poparcie dla zastępcy prezydenta Poznania Mariusza Wiśniewskiego zwrócili się między innymi radni osiedlowi z różnych samorządów pomocniczych miasta. Jednak to nie pomogło. 22 stycznia w mediach pojawiły się informacje o jego odwołaniu. W poście na Facebook’u odniósł się on do tej sprawy:
- W związku z moim odwołaniem ze stanowiska Zastępcy Prezydenta Miasta Poznania pragnę jednoznacznie podkreślić, że decyzja ta ma charakter wyłącznie polityczny, a nie merytoryczny. Moje odwołanie stanowi w istocie konsekwencję obaw najbliższego otoczenia Prezydenta Miasta Poznania, Jacka Jaśkowiaka, o własną przyszłość polityczną po zakończeniu przez niego sprawowania urzędu. Decyzja ta wpisuje się w ciąg wcześniejszych działań Prezydenta, polegających na stopniowym odbieraniu mi kompetencji, których celem było odsunięcie mnie z życia politycznego i samorządowego Poznania, a także osłabienie społecznego odbioru mojej pracy na rzecz mieszkanek i mieszkańców.
Odnosząc się do zarzutów dotyczących rzekomego niewłaściwego nadzoru nad Zarządem Dróg Miejskich, przedstawił on kilka kluczowych faktów:
Dyrektor Zarządu Dróg Miejskich na blisko rok przed zatrzymaniem skorumpowanego pracownika poinformował o niepokojących sygnałach dotyczących jego osoby- pion do zwalczania korupcji Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.
Policja poinformowała wówczas dyrektora ZDM o podjęciu czynności operacyjnych w tej sprawie, jednocześnie zobowiązując go do zachowania poufności oraz powstrzymania się od jakichkolwiek działań, które mogłyby utrudnić prowadzone czynności operacyjne służb.
Należy podkreślić, że ani dyrektor ZDM, ani żaden urząd samorządowy nie dysponuje narzędziami operacyjnymi umożliwiającymi prowadzenie działań śledczych wobec potencjalnych sprawców przestępstw. Kompetencje takie posiadają wyłącznie organy ścigania.
W związku z tym zgłoszenie sprawy z odpowiednim wyprzedzeniem było nie tylko obowiązkiem prawnym, lecz także wyrazem rzetelności i troski o dobro publiczne. Sygnały te nie zostały w żadnym stopniu zlekceważone.
Tym samym Dyrektor ZDM dochował nadzoru nad kierowaną jednostką, ponieważ zgodnie z art.304 par. 1 KPK organy ścigania zostały niezwłocznie zawiadomione o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
- Tym samym również mój nadzór – realizowany m.in. poprzez standardy etyczne obowiązujące w moim decernacie – został dochowany. Należy zadać w tym miejscu publiczne pytanie, dlaczego osoba zgłaszająca podejrzenie przestępstwa korupcji – dyrektor ZDM, a także ja jako jego decernent, zostały ukarane publicznie przez Prezydenta Jaśkowiaka – zapytuje Mariusz Wiśniewski. – Odnosząc się do raportu Biura Kontroli Urzędu Miasta Poznania, który stał się formalną podstawą mojej dymisji, podkreślam, że kontrola działalności ZDM za lata 2024-2025 była następstwem aresztowania pracownika ZDM (do czego przyczyniły się działania dyrektora ZDM) i bezpodstawna w kontekście jednoznacznych instrukcji organów ścigania.
Dodał on, że organy te zaleciły powstrzymanie się od działań mogących wzbudzić podejrzenia pracownika i doprowadzić do zaprzestania przez niego działalności przestępczej, co mogłoby skutecznie utrudnić postępowanie śledczych.
Dzięki temu, że Dyrektor ZDM postąpił zgodnie z instrukcjami Policji, udało się zatrzymać nie tylko skorumpowanego urzędnika, ale również część możliwych mocodawców i dzięki temu sprawa nadal jest rozwojowa.
- Za szczególnie naganne uważam publiczne insynuacje Prezydenta Miasta zawarte w publikacji medialnej z dnia 24 grudnia 2025 r., sugerujące moje rzekome zaniechania oraz późniejsze formułowanie ocen dotyczących raportu i wystąpienia pokontrolnego w sytuacji, gdy dokument ten nie był jeszcze ukończony i jego treść nie była Prezydentowi znana. Tego rodzaju wypowiedzi naruszają standardy debaty publicznej i nie przystają do powagi sprawowanego urzędu. Informuję, że w tej kwestii podejmę stosowne kroki prawne. W całej tej sprawie kluczowe jest zachowanie wierności wartościom. Pozostaję oddany służbie mieszkańcom i miastu, które kocham i któremu służę nieprzerwanie od 2001 roku – od momentu wyboru do Rady Osiedla Żegrze, a następnie do Rady Miasta Poznania. Od 2014 roku, jako Zastępca Prezydenta Miasta, miałem zaszczyt realizować wraz z mieszkańcami, pracownikami Urzędu Miasta, jednostek miejskich, Radą Miasta, radami osiedli oraz partnerami społecznymi liczne inicjatywy, które realnie zmieniały Poznań na lepsze. Jestem dumny z efektów tej pracy – w szczególności z inwestycji związanych z odnową centrum miasta, modernizacją Starego Rynku, rozwojem transportu publicznego (w tym budową linii tramwajowej na Naramowice), realizacją inwestycji drogowych na osiedlach, budową kluczowych obiektów inżynieryjnych, przywracaniem życia nad Wartą oraz licznymi inwestycjami w oświatę. Dziękuję wszystkim mieszkankom i mieszkańcom, współpracownikom, radnym – także z mojego macierzystego klubu – Koalicji Obywatelskiej – oraz partnerom społecznym za zaufanie i wspólną drogę. Dziękuję również za liczne wyrazy wsparcia, które otrzymałem w ostatnich dniach. Wierzę, że samorząd to nie stanowiska, lecz służba. Tej służby nie zamierzam kończyć. Zwracam się również do pracowników Urzędu Miasta i jednostek miejskich: niezależnie od działań Prezydenta Miasta i jego politycznego otoczenia, pozostańcie wierni zasadom służby publicznej. Pamiętajcie, że suwerenem władzy w Poznaniu są mieszkańcy – podsumowuje Mariusz Wiśniewski.
Fot. Facebook/Mariusz Wiśniewski
