CHCIAŁ JECHAĆ WRAKIEM?

AKTUALNOŚCI

POZNAŃ-CHARTOWO: Patrol straży miejskiej z Referatu Nowe Miasto udał się na os. Tysiąclecia w związku z interwencją wskazującą pojazd, który miał być tzw. wrakiem, czyli pojazdem długotrwale nieużytkowanym.

Strażnicy informują, że nie spodziewali się jednak, że pojazd nie tylko będzie przypominał wehikuł żywcem wyjęty z planu filmu postapokaliptycznego, ale też będzie w nim kierowca gotowy do jazdy. Na miejscu zastali pojazd z włączonym silnikiem i kierowcą, który miał zamiar włączyć się do ruchu, co stanowiło zagrożenie. Wezwali kierującego do kontroli.

Okazało się, że samochód m.in. miał:

– przednią szybę od innego pojazdu wklejoną na piankę montażową;

– brak szyb w dalszej części pojazdu;

– drzwi kierowcy bez zamka, zamykane na zasuwkę;

– lusterka przyklejone na taśmę klejącą;

– deskę rozdzielczą podpartą drewnianą belką;

– klapę bagażnika zamkniętą na gumową linkę;

– cztery różne opony;

– niedziałające światła.

Podczas legitymowania kierowca przyznał się, że nie posiada aktualnych badań technicznych pojazdu od 2022 roku.

Strażnicy wezwali na miejsce patrol policji. Policjanci ukarali kierowcę mandatem karnym na kwotę 3000 zł i zakazali kontynuowania poruszania się tym samochodem. Kierowca musiał wezwać lawetę po swój nienadający się do jazdy pojazd.

Foto Straż Miejska Referat Poznań Nowe Miasto