OBELGI ZA HOT-DOGA

AKTUALNOŚCI

MOSINA: Na jednej ze stacji benzynowych na terenie gminy Mosina jeden z kierowców na stacji benzynowej zdenerwował się na kobietę, która poszła kupić hot-doga.

Zdarzenie w mediach społecznościowych w sierpniu opisała mieszkanka Mosiny, która była świadkiem incydentu. Nie kryła oburzenia zachowaniem mężczyzny, który w niegrzeczny sposób odniósł się do kobiety.

– Na Orlenie sytuacja, która pokazuje, jak łatwo zwykła irytacja może przerodzić się w zwykłe chamstwo. Kobieta zatankowała samochód i poszła do kasy zapłacić. Przy okazji kupiła hot-doga. W tym czasie przy jej dystrybutorze czekał kierowca. Na stacji są dwa dystrybutory do tankowania gazu, a drugi w międzyczasie się zwolnił. Kierowca więc przeparkował samochód pod wolny dystrybutor. Mężczyzna postanowił jeszcze zaatakować kobietę słownie. Powiedział jej, że „zachowuje się jak świnia”, a nawet, że „wygląda jak świnia”. Czy naprawdę kilka minut oczekiwania i konieczność przeparkowania samochodu daje komuś prawo do poniżania drugiego człowieka? Można zwrócić uwagę. Można powiedzieć, że następnym razem warto odjechać od dystrybutora. Ale obrażanie czyjegoś wyglądu nie jest żadnym „zwróceniem uwagi”, to zwykła agresja słowna i upokarzanie. Najbardziej przykre jest to, że cała sytuacja nie wymagała żadnego konfliktu. Drugi dystrybutor był wolny. Problem został rozwiązany. A mimo to mężczyzna uznał, że musi jeszcze kogoś poniżyć – brzmiała treść wpisu mieszkanki Mosiny.

– Chamstwo to jedno. Przyzwolenie i brak reakcji to drugie. Ludzie robią się coraz gorsi – komentowali mieszkańcy gminy Mosina.

Fot. Archiwum/Zdjęcie ilustracyjne