PROTEST MIESZKAŃCÓW

AKTUALNOŚCI

POZNAŃ – OSTRÓW TUMSKI: Ponowny protest mieszkańców Osiedla Maltańskiego, które jest przeznaczone do likwidacji. Tym razem pojawili się między innymi obrońca praw lokatorów – Piotr Ikonowicz oraz Adrian Zandberg, lider partii Razem.

W lutym teren parafii św. Jana Jerozolimskiego za murami, na którym znajduje się osiedle,  został sprzedany deweloperowi – spółce JHM Development. Transakcja opiewa na ponad 421 milionów złotych, a deweloper planuje na tym terenie wybudować około 2000 nowych mieszkań. W praktyce oznacza to konieczność rozbiórki istniejącej zabudowy.

Mieszkańcy są oburzeni i czują się oszukani, choć  kilka lat temu parafia, do której należał teren Osiedla Maltańskiego, zapewniała, że nie będzie sprzedawać gruntu do momentu „rozwiązania problemu socjalnego”.

8 lutego odbył się przed katedrą protest Rozbratu i stowarzyszenia Maltańskie Nasz Dom, w którym uczestniczyli również sami mieszkańcy.

– Kuria wzbogaciła się kosztem ponad 600 mieszkańców – ludzi, którzy od lat tam mieszkają, pracują, wychowują dzieci i tworzą społeczność. Dla kurii to „problem rozwiązany”. Dla miasta – nadciągający kryzys społeczny i mieszkaniowy. Koszty tej transakcji zapłacą wszyscy poznaniacy. Wyeksmitowani mieszkańcy nie znikną. Zostaną zmuszeni do ustawienia się w kolejce po mieszkania komunalne. System mieszkaniowy już dziś jest na granicy wydolności – ta decyzja może go po prostu złamać. To nie jest lokalny spór. To problem całego miasta – informowali przedstawiciele Rozbratu. – Teren sprzedano tak, jakby był pusty. A przecież to żywe osiedle, nie „nielegalne altany do rozbiórki”. W 2021 roku wcześniejsza umowa sprzedaży upadła, gdy deweloper zorientował się, że teren jest zamieszkany. Spotykamy się pod Katedrą Poznańską, przed mszą, żeby zwrócić uwagę na kryzys humanitarny, który dzieje się tu i teraz – na osiedlu nad Jeziorem Maltańskim, w samym sercu Poznania. Bo milczenie też jest decyzją. A ta decyzja ma swoją cenę – dodali.

– Gdyby ta banda przebierańców wierzyła w Boga, to by się Boga bali – mówił Piotr Ikonowicz. Będziecie się smażyć w piekle za to, co zrobiliście mieszkańcom Osiedla Maltańskiego, ale też bardzo bym chciał, żebyśmy dożyli czasów, kiedy będziemy patrzeć, co oni sobie za te miliony kupują, bo przecież nie wzięli kasy do kieszeni. Będą realizować jakieś interesujące dzieło Boże. Może zbudują jakąś kamienicę, żeby ci ludzie w te mrozy nie marzli, albo będą pomagać biednym. Kiedyś nam się kościół kojarzył z dobroczynnością. Te kategorie moralne się rozmyły – mówił. Wspomniał też o deweloperach.

– Widzimy tylko tych, którzy przyjrzyjmy się tym, którzy te pieniądze płacą. Oni przyszli i nie zobaczyli ludzi, zobaczyli teren, na którym można budować i zarabiać pieniądze. Deweloper w polskim języku stał się przekleństwem – mówił Ikonowicz.

Mieszkańcy podkreślają, że żadna transakcja nie zmieni tego, że stan prawny Osiedla Maltańskiego jest sporny. Już w 2021 parafia zawarła przedwstępna umowę sprzedaży z deweloperem Czerniakowski Tower sp. z o.o. Spółka komandytowa. Roszczenie o zawarcie umowy przyrzeczonej było wpisane w księgę wieczystą. Do finalizacji nie doszło.

Trwają sprawy sądowe mieszkańców o zasiedzenie i wykup gruntu, bo osiedle istnieje od kilkudziesięciu lat.

Fot. LP/epoznan.pl