POZNAŃ-NOWE MIASTO: Latem strażacy coraz częściej są wzywani z powodu zagrożenia owadami. Jednak nie zawsze można liczyć na pomoc i przyjazd ratowników.
21 lipca 2025 r. strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej z poznańskich Krzesin interweniowali na ulicy Wieprawskiej i Dobromiły w Poznaniu, gdzie usuwali gniazda os z elewacji budynków.


24 lipca strażacy z OSP Poznań-Krzesiny i JRG7 zostali zadysponowani do usunięcia gniazda os znajdującego się w elewacji budynku przedszkola na osiedlu Piastowskim w Poznaniu.

A z 19 lipca os. Oświecenia w Poznaniu musieli usunąć owady także z elewacji budynku przedszkola.

Z koli pod koniec czerwca strażacy zostali wezwani do gniazda owadów przed wejściem do bloku na ul. Rzeczańskiej na os. Stare Żegrze w Poznaniu.


Straż pożarna w Poznaniu, podobnie jak w innych miastach, usuwa gniazda os i szerszeni tylko w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia. Jeśli gniazdo znajduje się na prywatnej posesji i nie stanowi bezpośredniego zagrożenia, za jego usunięcie odpowiada właściciel lub zarządca terenu, który powinien wezwać firmę zajmującą się dezynsekcją. Straż pożarna może interweniować, gdy gniazdo znajduje się w pobliżu miejsc użyteczności publicznej, placówek oświatowych, lub gdy na posesji przebywają osoby o ograniczonej mobilności, małe dzieci lub osoby uczulone na jad.
Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej Poznań – Głuszyna przypominają, że decyzje o przyjęciu lub odrzuceniu zgłoszenia dotyczącego owadów błonkoskrzydłych podejmuje operator Centrum Powiadamiania Ratunkowego, do którego trafiają telefony z numeru 112 oraz 998. Zdarza się, że konsultuje on swoją decyzje z dyżurnym danego Stanowiska Kierowania Państwowej Straży Pożarnej. Z założenia zastępy Straży Pożarnej dysponowane są do usunięcia zagrożenia stwarzanego przez pszczoły, osy i szerszenie, tylko wtedy gdy:
owady te stwarzają zagrożenie w obiektach, w których przebywają grupy dzieci oraz osoby o ograniczonej zdolności do poruszania się,
owady znajdują się w obiektach użyteczności publicznej (placówki oświatowe, szpitale, urzędy itp.),
roje ulokowały się w mocno uczęszczanych miejscach publicznych, których wyłączenie z użytkowania jest niemożliwe, a obecność owadów powoduje znaczne zagrożenie.
W pozostałych przypadkach, zgodnie z art. 61 ustawy „Prawo budowlane”, zapewnienie bezpiecznego użytkowania obiektu należy do właściciela lub zarządcy obiektu.
Przyjęcie zgłoszenia i zadysponowanie na miejsce zastępu JOP nie oznacza, że strażacy od razu usuną dane gniazdo lub rój. Przybyły na miejsce Kierujący Działaniem Ratowniczym dokonuje rozpoznania zagrożenia i na tej podstawie podejmuje decyzje o dalszych działaniach. W zależności od sytuacji, umiejscowienia gniazda, czy możliwości podjęcia dalszych działań – dostępu do gniazda lub roju. Może to być całkowite usunięcie owadów, uniemożliwienie im dalszego korzystania z gniazda/miejsca bytowania – ,,zalepienie”, ale też np. zabezpieczenie miejsca, ewakuacja osób z obiektu, w którym znajdują się błonkówki, jego czasowe (całościowe lub częściowe) wyłączenie z użytkowania wraz z przekazaniem go jego właścicielowi/zarządcy i poleceniem przywrócenia możliwości bezpiecznego użytkowania.
- Rozumiemy pojawiające się czasem emocje związane z nieprzyjętymi zgłoszeniami, jednak należy pamiętać, że Straż Pożarna jest służbą mającą na celu przede wszystkim ratowanie życia i zdrowia ludzkiego. Przed opracowanymi kilka lat temu przez PSP standardami podejmowania działań, zdarzało się że w ciągu tygodnia interweniowaliśmy kilkanaście razy przy usuwaniu gniazd z altan lub domków letniskowych, do których właściciele zaglądali po kilkumiesięcznej lub kilkuletniej nieobecności. Zdarzały się też przypadki wyjazdów, gdzie w obiekcie znajdował się słownie jeden owad. Warto zwrócić uwagę, że nie wszystkie jednostki PSP/OSP posiadają sprzęt i są wyspecjalizowane w usuwaniu tych owadów. Przypominamy też, że staramy się usuwać błonkówki – najczęściej pszczoły, z ich poszanowaniem i bez uszczerbku dla nich samych (po zebraniu do rojnic, przekazujemy je pszczelarzom), a dopiero gdy jest to niemożliwe (osy, szerszenie) z wykorzystaniem inwazyjnych metod, w tym środków owadobójczych – piszą na Facebook’u strażacy z poznańskiej Głuszyny.
W przypadku braku przyjęcia zgłoszenia dot. owadów błonkoskrzydłych, należy poszukać firmy wyspecjalizowanej w ich usuwaniu. Nigdy nie należy próbować samodzielnego usuwania gniazd lub rojów, czy drażnienia ich celem zmiany miejsca bytowania.
Fot. Facebook/Ochotnicza Straż Pożarna Poznań – Głuszyna
